Stolarnia z historią

Dawno, dawno temu mały, dwunastoletni chłopak po śmierci swego ojca wyruszył spod krakowskiej wsi w świat na poszukiwanie lepszego losu. Jedyne buty, jakie miał, przewiesił przez ramię, żeby mu się nie zniszczyły, i udał się w drogę. Dotarł do Wiednia i tam poszukał pracy. Przyjął go do terminu stary stolarz. Tak rozpoczyna swój bieg stolarnia z historią.

Mały Ludwik uczył się pilnie fachu i był w nim coraz lepszy, ku ogromnej uciesze starego stolarza, który nie miał własnych dzieci. Przed śmiercią przekazał przybyłemu z daleka wychowankowi warsztat, i pewnie w Wiedniu cała historia by się skończyła, gdyby młody Ludwik podczas jednej z wizyt w swoich rodzinnych stronach nie zakochał się w pięknej góralce Stefanii.

Przeniósł stolarnię podążając za miłością

Postanowił sprzedać odziedziczony zakład, za otrzymane pieniądze kupił najnowocześniejsze maszyny i wysłał je z Wiednia pociągiem pod Kraków, by tam założyć własną stolarnię. A tam już, w podkrakowskiej wiosce, jego młoda żona budowała dom i warsztat. Jako kobieta bez mężczyzny u boku dzielnie sobie radziła, i to nie tylko jak na tamte czasy. Swoim góralskim uporem zwalczyła wszystkie przeciwności losu i na powrót Ludwika budynek był gotów.

Wytrwale dążyli do spełnienia swoich marzeń.

Los nie był jednak dla przedsiębiorczych małżonków łaskawy, bo przepisy celne wymagały uiszczenia ogromnych opłat, na które nie mieli już pieniędzy. Ludwik się jednak nie poddawał, zatrudnił się w pobliskiej fabryce lokomotyw Fablok i zbierał na cło. Po roku mógł już wykupić swoje maszyny i tak oto w roku 1922 ruszyła praca tartaku i stolarni. Stan ten nie trwał długo, bo przyszła wojna i Niemcy zajęli stolarnię. Gdy wojna dobiegła końca, stolarnia wróciła do właścicieli, ale na krótko, bo tym razem przejęły ją nowe komunistyczne władze i utworzyły Państwową Spółdzielnię Drzewną. W 1968 roku zwrócono stolarnię, ale jej prowadzeniem zajęli się już synowie Ludwika i Stefanii – Eugeniusz, Edward i Zygmunt. Stolarnię rodzice przekazali najmłodszemu, Zygmuntowi.

Stolarnia przechodziła z pokolenia na pokolenie

Przechodziła różne przemiany i wykonywano w niej różne przedmioty użytkowe, między innymi trzonki do szczotek i pędzli, nigdy jednak nie zdradzając stolarskiego rzemiosła.
W roku 2003 kolejne pokolenie przejęło prowadzenie stolarni. Rodzeństwo – projektantka form przemysłowych i ekonomista zdecydowali się kultywować rodzinną tradycję i tak oto powstała pracownia stolarska Kraft, która służy swoim Klientom, tworząc dla nich meble, schody i inne elementy wyposażenia wnętrz.